niedziela, 9 lutego 2014

CHŁOPAKI Z R5 MÓWIĄ PO POLSKU!

Ross: http://m.youtube.com/watch?v=nhV8hSzp11s&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3DnhV8hSzp11s
Riker: http://m.youtube.com/watch?v=7wGeSkQrN2w&feature=c4-feed-u
Rocky: http://m.youtube.com/watch?feature=c4-feed-u&v=tOCotFdxfkg

Co do rozdziału: Cholernie mi trudno je pisać. Opisywanie zatonięcia, grr. Ale postaram się dla Was. 
Buziaczki.
Avril Moon

sobota, 8 lutego 2014

05. Nie umiem Cię zostawić

05. Nie umiem Cię zostawić

*Ally*
Statkiem coś wstrząsnęło. Przestraszyłam się.
- Austin - szepnęłam.
- Co to może być?
- Nie wiem - powiedział mój chłopak.
- Chodźmy sprawdzić.

*Jim*
Byliśmy z Markiem przerażeni. Właśnie nasz Titanic najdroższy uderzył w górę lodową. To straszne! Nie podejrzewaliśmy takiej kolizji! Zatoniemy!
- Co się stało?! - na pokład wpadli Austin i Ally.
- Titanic uderzył w górę lodową - powiedział Mark.
- Boże - wyszeptała panienka Dawson. 

*Narrator*
Tymaczasem Thomas Andrews i Bruce Ismail prowadzili zaciętą rozmowę.
- Pompy dadzą nam trochę kupionego czasu, lecz będą to jedynie minuty. Od teraz nie ważne, co zrobimy – Titanic pójdzie na dno - powiedział pan Andrews.
- Ale ten statek nie może zatonąć! - stwierdził Ismay.
- Jest zrobiony z żelaza. Zapewniam pana, że może. I zatonie z całą pewnością.
Ismail złapał się za głowę.
- Ile mamy czasu?
- Godzinę, może dwie...

Minęło 30 minut. Rozpoczęto nawoływanie o pomoc sygnałem CQD/SOS. 
Zatelegrofowano (wysłano telegram) do różnych statków. W końcu wiadomość otrzymał Californian. Okazało się, że będzie mógł tam być dopiero za 4 godziny. Niezwłocznie jednak ruszono w stronę translantyku.
Po 15 minutach kazano przygotować szalupy i umieszczać w nich kobiety i dzieci.
- Ally, wsiadaj - powiedział Austin.
- Nie - powiedziała brunetka i wtuliła się w blondyna. Nigdzie bez Ciebie.
- Allyś, proszę Cię - westchnął Austin.
- Wsiadaj. Będzie mi łatwiej się ratować. Uwierz mi. Wsiadaj. 
Zrezygnowana dziewczyna wsiadła do szalupy. 
- Damy radę. Poza tym, Titanic nie musi zatonąć. Ale dmuchajmy na zimne.
- Sytuacja jest totalnie beznadziejna! - usłyszeli głos Jima.
- Nie strasz pasażerów! - odkrzyknął Mark.
- Cii... Damy radę. 
Łzy poleciały po policzkach brunetki. Szalupa zaczęła opadać w dół.

*Ally*
Nie! Ja nie mogę! Nie mogę go zostawić! Wyskoczyłam z szalupy.
- Co ty robisz?! - usłyszałam jego głos. ,,No, jak to co?! Lecę do Ciebie, idoto!" pomysłałam. Wbiegłam na salę balową. Była tam miłość mojego życia. Przytuliliśmy się.
- Dlaczego to zrobiłaś? - wyszeptał z płaczem.
- Nie umiem Cię zostawić.

***
Korzystano z Wikicytatów oraz Wikipedii.

niedziela, 2 lutego 2014

04. Przeczucia Jima sprawdzają się

04. Przeczucia Jima sprawdzają się

*Ally*
Zbliżała się 19.30, czyli godzina rozpoczęcia zabawy w III klasie. Ubrałam się w czerwoną sukienkę. Boże, jestem już zaręczona. Z chłopakiem, którego naprawdę kocham... A nie z Dallasem. Ugh, kiedy tylko sobie o nim przypomnę... Z moich oczu popłynęły łzy.
- Kochanie, idzie... Ally, co się stało? - spytał Austiś, usiadł koło mnie i mocno mnie przytulił.
- Wspomnienia... - jęknęłam.
- Już, nie płacz... Ciiii... (przesadziłam z ,,i"? - od aut.) - przytuliłam się do niego tak mocno, jak tylko potrafiłam. Przy nim czuję się bezpiecznie. Wiem, że nic mi się nie stanie i już zawsze mnie obroni.
- To co, idziemy na tą zabawę? 
- Mhm - powiedziałam, ocierając łzy. I już po chwili byliśmy w III klasie w towarzystwie Victorii Louise.

*Jim*
Stałem z Markiem na bocianim gnieździe. Oczywiście, ten, zamiast pilnować, czy nie jedziemy na górę lodową czy coś, mówił, jak ja to bardzo zabujałem się w panience Dawson. Nonsens.
- Mark... Błagam Cię, czy ja sam muszę pilnować morza? Naprawdę, mam wrażenie, że dzisiaj stanie się coś złego... 
- Nie histeryzuj - Mark machnął ręką. 
- A poza tym, jak będziesz wiecznie gapił się w to morze, to Ci zimno będzie. Przecież jest 0 stopni! 
Rzeczywiście, było bardzo zimno. Chłód przeniknął mnie całego.
- Brr... - mruknąłem.
- A widzisz? Trzeba słuchać starego przyjaciela! - Mark klapnął mnie po plecach.
- Znamy się przecież od kilku dni!
- Ale jestem od Ciebie o... Ile jest 17 odjąć 35? 
Pacnąłem się ręką w czoło.
- 35 odjąć 17 jest 18! - powiedziałem, wyraźnie akcentując każde słowo. 
- Aha. Więc jestem od Ciebie o 18 lat starszy! I dlatego jestem starym przyjacielem. Kapujesz?
- Tak. 
W tej chwili spoglądnęliśmy na morze. A przed nami... Co? Góra lodowa!
- Wiedziałem, że tak będzie! - powiedziałem, i zadzwoniłem dzwonem.
- Przecież Titanic jest niezatapialny... - powiedział Mark, ale słychać było, że jest bardzo zdenerwowany.
Wziąłem telefon i zadzwoniłem do kapitana. NIECH ON ODBIERZE!
- Tak? - usłyszałem kapitana.
- GÓRA LODOWA WPROST PRZED NAMI! - warknąłem.
- Dziękuję - powiedział kapitan i odłożył słuchawkę. DZIĘKUJĘ?! On chyba zwariował!
- Nie ma szans... - jęknąłem.
- Uderzymy...

*Narrator*
Pierwszy oficer zaczął wydawać polecenia:
- Prawo na burt! - do sternika.
- Cała wstecz! - do maszynowni.

*Jim*
- Skręcaj! - szeptał wściekły Mark.
- Mówiłem! Było patrzeć i nie opowiadać, jak to ja się kocham w panience Dawson! - warknąłem.
- Nie mieliśmy przecież lornetek! - powiedział Mark.
- Racja - powiedziałem zgodnie z prawdą. Nie mieliśmy ich...
Statek zaczął skręcać. Ale, niestety, to nic nie dało. Otarliśmy się. Uderzyliśmy. Titanic uderzył w górę lodową...

***
Podczas pisania rozdziału korzystałam z Wikipedii oraz nagrania ,,titanic - iceberg collision" (na YouTube). 

sobota, 1 lutego 2014

UWAGA! AKCJA!


24.01.2014 był ostatnim dniem,gdzie wszyscy spotkali się na planie AiA. Nie wiadomo czy będzie 4 sezon. Więc robimy akcję 1 lutego o godzinie 18 i piszemy do Disney Channel na oficjalny twitter (https://twitter.com/DisneyChannelPR) hasło: #please4seasontheAustinandAlly! Pamiętajcie! 1 luty 18:00 hasło: #please4seasontheAustinandAlly spamujcie na https://twitter.com/DisneyChannelPR! Kto może niech udostępnia!
Pisze Anonim na blogu rauraoprzyjazni.blogspot.com (pominęłam kilka spacji, wykrzykników i emotikonę). 
Pamiętajcie! DZIŚ, 1 LUTY, TWITTER, GODZINA OSIEMNASTA!
Rozdział dziś albo jutro.

Avril

piątek, 31 stycznia 2014

Super stronka ;)

Hej!! Znalazłam dzisiaj super stronkę www.pato.pl gdzie można świetnie przerabiać zdjęcia. Ja już zrobiłam coś takiego:
Jeśli chodzi o rozdział, postaram się jak najszybciej.
Avril